Mam nagrania od czasu jak zasiadła Afrodyta po przegonieniu Włókniarza. O czym pisał Elas na forum. Ale trochę jeszcze potrwa zanim posklejam. Generalnie chyba to samo co we Włocławku, tylko tu lepsze widoki i dźwięk , czyli młody do skopania
Dziwna sytuacja, Gdynek z łupem na barierce za budką, wyglądało, że chce zanieść jedzenie Afrodycie, ale drogę zagradzał mu młodziak na dachu budki. W końcu Włókniarz ustąpił i odleciał, a Gdynek z łupem... za nim.
Trochę mnie martwi ta relacja Gdynek-Włókniarz. Mam nadzieję, że Gdynek tak się zachowuje, bo jest energooszczędny z natury i nie robi niczego bez potrzeby, ale w swoim czasie postawi się synkowi.