Nie wiem co to za zmiana obyczajów 😅. Afrodyta zawsze niezbyt chętnie pokazywała obserwatorom pisklęta, a dzisiaj? Całe klucie widoczne. Ale nie ma co narzekać, zmiana na lepsze ;).
Afrodyta wyleciała i trochę się przewietrzyła. Polatała po terenie, odwiedziła 2 spiżarki, do lotu dołączył Gdynek. On wrócił i zasiadł w budce, ona poleciała dalej. Może nic nie znalazła w spiżarce, a może poleciała dalej rozprostować skrzydła.
Afrodyta troszkę wstała i dwa jajka jeszcze całe pokazała - to znaczy że nadal są dwa ale dziurka jest widoczna i pewnie niedługo przywitamy kolejnego wacika .