Mam taką refleksję dotyczącą naszej pary🙂. I żeby nie było, chciałam podzielić się jeszcze zanim samiec zaliczył budkę😉. Bo tak sobie myślę, że możemy sobie z niego żartować, może nas trochę drażnić jego wolne procesowanie, ale naprawdę szalenie się cieszę, że taka para nam się trafiła. Fascynująca jest obserwacja jak nasz skalniak i też dzikuska Zoe adaptują się do nowych warunków, jak Zoe mądrze, łagodnie przez ostatnie dni nawoływała go do środka i jak instynkt pozwala przezwyciężać lęki i obawy. To, że Zoe okazała mu zaufanie i zostawiła samego w budce i daje mu czas. No i mamy czarno na białym, że adaptacja wcale nie jest takim łatwym procesem🙂.
tak źle się nam zaczął ten rok ale jak widać natura wynagradza nas cudnymi wydarzeniami więc może jeszcze w Trzebieży zdarzy się cud i Tajga w końcu dochowa się potomstwa
Chyba... W EC4 drugie jajo. Nie widać dwóch jednocześnie, ale to pierwsze było wturlane pod kamerę, a to widoczne ma te białe plamy. Jajo czy chybajajo? 😁
Pełno go było wczoraj. Dzisiaj z kolei prawie w ogóle nie byłam na podglądach. Jeden filmik z wczoraj zrobiłam z akcji do wczesnego popołudnia, reszty nie dałam rady. https://youtu.be/NsS1DDwGGQc?is=sOr-Bj1KDZUH9JuG
Ewidentnie lata za jedzeniem. Jak dla mnie , nie pamiętam czy w tym filmiku, Afrodyta I Gdynek próbują zabezpieczać jedzenie dla maluchów i próbują go wykiwać. Nie daje się za bardzo
Gdynek przytargał żarcie do budki, Afrodyta nie była zainteresowana odbiorem, to ten sam zaczął jeść w budce 😆 Afrodyta popatrzyła na niego jak "ale typie, co ty właśnie robisz", więc on chyba uznał, że to nie na miejscu i ewakuował się z łupem 😆