Skierek wylądował z jedzeniem na kracie, Astry nie było więc skierował się prosto do budki, ale Astra przyleciała szybko za nim i od razu przejęła ulowkę w budce. A pewnie by pokarmił… :)
Taką sytuację widzę już drugi raz, co świetnie pokazuje, że nawet jak maluchy leżą same a Astry nie widzimy w kamerach, to jest czujna gdzieś w pobliżu i cały czas ma oko na budkę.