Ale na resztki to się chyba nie doczeka, bo Afrodyta karmi do cna😉. A ten się schował, że tylko koniec ogona mu widać, ale widzimy cię, Włóki, nie myśl se.
Gdynek pojawił się z małym co nieco. Jedno młode było z tyłu. Spokojnie załatwiło ważną sprawę malując szybę i potem "szczupakiem" i już jest przed Gdynkiem. A potem wszystko moje. https://youtu.be/2E9jhZg1A24