Afrodyta serwuje obiad. Kilka minut temu był w budce Gdynek. Zerknął czy jest czysto tzn. brak resztek zdatnych do jedzenia. Zadołkował a trójeczka z drugiego końca budki pokrzyczała ale nie wygoniły go.
Gdynek dostarczył coś niedużego, Afrodyta przejęła i prawie weszła do budki ale któryś z chłopaków drapnął i do kącika. Potem drugi próbował dołączyć a teraz pojada Migawka.