Ja kojarzę, że chyba dwa z tych jajek były od początku dość "wzorzyste". Zastanawiałam się wtedy, czy nie uszkodzone były od razu. Ale w sumie to już lada chwila do klucia, więc kto wie 😊
Afrodyta dokarmiła swoją trójkę. Jeszcze Migawce udaje się coś wcisnąć. Afrodyta wyznaje zasadę jak przytargałam to ma być zjedzone bo nie będę dźwigać resztek do spiżarni dla darmozjadów.😁 Chłopaki udają, że ich nie ma i plackują pod ścianą
No właśnie czy aby nie pęka jajo