W budce śmietnik ale kipa sprzątająca (Gdynek) nie ryzykuje wejścia. Tylko Afrodyta z jedzonkiem jest bezpieczna i to nie zawsze. Jeden z chłopaków próbował wczoraj skrócić jej ogon. Właściwie na ogół to są bardzo spokojne młode sokoły tylko obecność ojca przed budką z pustym szponem ciut je denerwuje i włączają syreny.
Ma jeszcze czas (o ile w ogóle nasz dzielny Czech w tym całym budkowym impasie nie zapomniał się wstrzelić😁). Falka dużo wcześniej zaczęła inkubację, Zoe faktycznie zaczęła porządnie wysiadywać od 3-go jajka.
Afrodyta z Gdynkiem co roku są łaskawi w produkcji młodych dla obserwatorów i serwują różnorodne koktajle genetyczne, że nie trzeba na obrączki patrzeć. Czarny Laborantus, a biały Ekologus.🙂
Też mi się tak wydaje z tym karmieniem. Ale wczoraj 2x widziałam jak Gdynek stawał na kracie przed wejściem do budy i tak rozjuszył towarzystwo, że myślałam że sprowokuje je swoją obecnością.
Schodki trzeba im dobudować. łamagi albo cykory z nich . 🤣Ale obawiam się, żeby Laborantus nie próbował skoku na dolne obramowanie bo tak często zerka.🤔