Wiedziałam od kilku dni jak patrzyłam na tego gówniarza. Jego ta poręcz interesowała i już uskutecznia akrobacje. Musiał usiąść tyłem żeby spoglądać na dół odwracając głowę o 180 stopni.
No na szczęście nic. Ale do tej pory ćwiczenia skrzydeł były takie sobie. A temu strzeliło uskuteczniać je nagle akurat na tym wąskim rancie. I to dość długo
Fakt, mogły się zebrać po drugiej stronie komina. Ale w ubiegłym roku też to było często odwiedzane miejsce tyle, że klapa była otwarta i można było doprowadzać nas do zawału😀
W budce śmietnik ale kipa sprzątająca (Gdynek) nie ryzykuje wejścia. Tylko Afrodyta z jedzonkiem jest bezpieczna i to nie zawsze. Jeden z chłopaków próbował wczoraj skrócić jej ogon. Właściwie na ogół to są bardzo spokojne młode sokoły tylko obecność ojca przed budką z pustym szponem ciut je denerwuje i włączają syreny.