I kolejne karmienie na EC4. Maluszek ma niezły apetyt i jest stabilny przy pomocy jajek ale Zoe też nieźle dopycha. Jeszcze jeden wsad i jeszcze jeden.
Bałam się trochę o Migawkę. Duża z niej dziewczyna a poleciała tego samego dnia co Ekologus. Rok temu, z tego co pamiętam samiczka chyba z tydzień, albo dłużej czekała z wyjściem z budki.
Te dwa jajka to leżały odłogiem przezproblemy z knedlikiem. Mam nadzieję, że za rok będzie ta sama para i od początku będzie spokój i pełny lęg. Ważne, że jest puszek i jest co oglądać: