PKiN. Dzień dobry, nie wszyscy z nas czytają boksik "Społeczność", nie wszyscy korzystają z fb... a to w końcu chodzi o gniazdo na PKiN, stąd pozwalam sobie skopiować, co napisał wczoraj FF jur: "INFORMACJA DLA FALCOFANÓW : w wyniku obrad przy okazji XVII Zlotu FalcoFanów, w porozumieniu z Prezesem Stowarzyszenia "SOKÓŁ",podjęto jednomyślną decyzję o nadaniu imienia samicy z PKiN-u. Witamy w naszym gronie HRABINĘ".
Dotyczy nie tylko Siekierek. Dostrzegam, że dawne konkursy na imiona dla sokołów odchodzą do przeszłości. A sprawiały tyle radości i zaangażowania ludziom obserwującym sokoły. Służyły też poznawaniu tych ptaków i poszerzania grona osób nimi się interesujących. Cóż, widocznie teraz staje się to mniej ważne a decyduje siła przebicia. Siła ludzi, którzy niemal nic nie wiedzą o sokołach , ale są właścicielami lub zarządzającymi obiektami na których te ptaki gniazdują. A wszystko to w myśl zasady: „ja tu jestem ważny i ja o wszystkim decyduję, nawet o imionach młodych sokołów, bo muszę zaspokoić swoje ego, a jeśli nie będzie spełniona maja wola, to nie pozwolę zamontować budki lub wejścia aby dokonać obrączkowania”. Tylko czy to służy sokołom (obserwacje gdy dzieje się coś niepokojącego) i Stowarzyszeniu (darowizny i 1,5%)? Ech.
Nie wiem czy któreś miejsce, w którym pracownicy nadają imiona stawia warunki, że albo my decydujemy, albo nie ma gniazda? Ja zawsze odbierałam to jako symboliczny gest podziękowania za to, że udostępniają swoją przestrzeń, a często też są sponsorami transmisji, obsługują kamery. W przypadku kominów Termiki pracownicy są też bardzo przychylni, pomagają, zabezpieczają sokoły czy jajka gdy dzieje się coś nie tak. Dodatkowo jest to też forma zaangażowania pracowników, budowania wśród nich sympatii i zainteresowania gniazdującymi w ich miejscu pracy sokołami.
Siekierka to wiadomo, August chyba od tego, że zakład mieści się przy ulicy Augustówka, Millenium to może od sokoła Millennium ze Star Wars, a Wąski nie mam pojęcia. Ale to tylko moje przypuszczenia co do interpretacji ;)