Witam. Mam pytanie dotyczące Zamrzenicy i reintrodukcji. Czytam teraz broszurę Stowarzyszenia o metodzie reintrodukcji sokołów i jest w niej napisane tak: "...gniazdo jest otwierane i ptaki są uwalniane. Przez kolejne 2 do 4 tygodni są jeszcze dokarmiane, póki nie nauczą się same polować i się usamodzielnią". W Zamrzenicy klatka została otwarta 20.05, a ostatnia wzmianka o którymkolwiek młodym była 24.05. Rok temu w Skawinie też już nie pokazały się po otwarciu gniazda. Czy jest szansa, że sobie poradzą tak od razu na wolności??
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale tam w pobliżu jest druga taka klatka. W ub roku te "nasze" przeniosły się do tej drugiej i tam pobierały pokarm, bo tu w pobliżu grasował puchacz(?). Młode z rodzin pobierają nauki polowań od rodziców. Tak jak Jabo napisał, szanse niewielkie. To takie rzucanie młodych na głęboką wodę.