Dzień dobry! Mam prywatne pytanie 😊 będę w weekend w Łodzi i oczywiście odwiedzę Gdynka. Czy z tego parkingu, który jest widoczny z kamery, dobrze widać gniazdo, czy trzeba ustawić się w innym miejscu? 😉
Pamiętaj tylko ustawić się na dużym parkingu. Ten malutki, co go widać przy napisach i dacie (na dole, po prawo, jest płatny). W tej dużej hali, gdzie teraz jest "Liroj" są toalety, darmowe. Niby nic, ale pewnie ucieszy, gdy wypije się dużo ciepłej herbaty 😁.
Widać dobrze. Można też podejść bliżej ulicy i z chodnika obserwować. Z lornetką chyba nie powinien nikt człowieka przegonić ;) Komin jest bardzo blisko ulicy, ale też są drzewa i trzeba dobre miejsce znaleźć. Inny punkt do Zbąszyńska-Swojska po przeciwnej stronie EC. Otwarta przestrzeń, ale dalej. Jak się kogoś w locie trafi to tam fajnie widać :)
A tak poważniej, zastanawiam się czy to obcy sokół, czy może kręcące się w pobliżu gawrony. Pełno ich ostatnio, szaleją na niebie, ganiają się, walczą, bawią się, cała masa atrakcji. Może to wzbudza zainteresowanie naszej parki?
🙈🙈🙈 Ja prawie na nią nie trafiam i nie wiem, co tam się teraz dzieje. Może po prostu Dżulian im wadzi? Jakoś niedawno z Gdynkiem w budce nawet była na spotkaniu. Poza tym nie jest tak, że to samiec rewir obejmuje i samicę sprowadza???
Powtarzam , że to podejrzenie, co do reszty to zanim Gdynek zakotwiczył w Łodzi, to kilka razy próbował wbić się do innych gniazd. Już nie pamiętam gdzie, ale na pewno był pogoniony z Torunia,i Włocławka. Admirał też był np. w Toruniu.
Gdynek szukał chaty, takiej jaką mieli rodzice. We Włocławku nie było to wrogie spotkanie z bratem, no chyba że poza kamerami, ale raczej się rozpoznali. O Toruniu się nie wypowiadam, są stali obserwatorzy wiedzą lepiej. W Gdańsku też był kilka razy, wykorzystał nieobecność rezydentów. Pewnie jak się pojawili to dał dyla.
Gawi, a czy przypadkiem w Plocku Gdynek nie oberwał od Rafika? Chyba doszlo do walki, o ile mnie pamięć nie myli 🤔 tak mi sie skojarzyło, w zwiazku ze wspomnieniami jego burzliwej kawalerki 😏
A ja ją widzę zupełnie odwrotnie. Matką okazała się super, ale jak dla mnie, poza okresem lęgowym, jest bardzo nastawiona na siebie. Gdynek jest, bo jest, ale jakoś nie widać tam czegoś w rodzaju więzi jak u niektórych par. Z drugiej strony, są razem krótko, no i ostatnie 2 dni pokazuje się z innej strony. Ona mnie co jakiś czas zaskakuje.