05:43 Ptyś ląduje na poręczy i popisuje się swoim pięknym śpiewem. W tle słychać, jak Nila mu odpowiada. 05:56 Ptyś skacze do drzwi i ponownie zaprasza Nila, ale Nila się nie pojawia. Ptyś nuci cicho, a jego głos brzmi jak gwizdek.😆
Jeśli Ptyś przyjdzie jeszcze kilka razy, obawiam się, że poręcz zostanie przez niego zmiażdżona.🤭 Nie mówię, że poręcze nie są mocne, mam w zwyczaju używać przesadnych opisów jako żartu😉
Gawi, mam do ciebie pytanie, dlaczego mówisz, że Ptyś jest jak pieprz? To nie jest poważne pytanie, jestem po prostu ciekawy. Może to różnica kulturowa, której nie rozumiem, więc jestem bardzo zainteresowany.
A teksty, które piszesz są też dla nas zabawne, jednocześnie trafione w punkt 😁. Podaję cytat przed kilku dni: "Ptyś przybył o 22:59. Zaśpiewał kilka linijek w duecie z Nilą" To jest tylko przykład, że tłumacz potrafi bardzo ciekawie przekształcić to co piszemy. Na pewno też to działa w odwrotną stronę. Jeśli coś piszemy po polsku, to "tłumacz" przetłumaczając na inne różne języki, może dla innych być śmieszne 😄
To takie określenie frazeologiczne,w naszym języku, nic obraźliwego, co najwyżej odrobina kpiny np " uciekać, gdzie pieprz rośnie", " "lata jak z pieprzem"
Nila spędziła noc na stoisku. Późno w nocy wykopała dziurę w gnieździe. Znalazła kość, która była tam kto wie jak długo i ją przegryzła. Rano przyszedł Ptyś, przywitali się, a potem wyszli. Dziękuję Gawi za opublikowanie filmu.