Pamiętam z zeszłego roku jego dużą cierpliwość w inkubacji kompletu jaj. Potrafił siedzieć po 3h i ani kwiknął. Sam się też zabawiał starymi piórami, kostkami podrzucając je sobie np. z nudów. A teraz gniazdo czyste :)
Varso karmił jajko a a przynajmniej chciał karmić. Przyjemnie się ogląda filmik z EC4 w porównaniu z samcem z sezonu poprzedniego. Gdynek chyba już próbował karmić jajka, rok czy dwa temu...
Citro, one mają spiżarnię na drugim kominie? 8:02 widziałam przelot z barierki na wysoki komin, a kiedy włączyłam podgląd to za chwilę pojawił się Gdynek z opiórowaną dostawą
Z mojej strony nie widać spiżarni. Opóźnienie z podglądu to jakieś pół minuty (ostatnio nie sprawdzałam ile dokładnie). Zatem jak Gdynek wyskakuje z budki a ja dojdę do okna, wezmę lornetkę itd.. to mija pewnie 40 sekund (30+10) od widoku z kamer. Czyli oglądam puste kominy. Za to przylot na barierkę przed budką obserwuje dwa razy, raz na żywo a drugi raz jak wracam do kompa...mogę jeszcze zahaczyć o kuchnię;)
Jak masz zapisy to poszukaj tak gdzieś koło 14.30. Była w gnieździe, potem był Gdynek. Później nie było nikogo w kamerach, aż do prześwietlonego Gdynka na barierce.
Ona jest silną sokolicą. Jest stanowcza, jak ma intuza - atakuje, jak jest głodna - leci na polowanie, jak czuje, że jajo schodzi - maszeruje do dołka. Pamiętajmy jak długo i spokojnie karmiła Veoliana i jak stanowczo odcięła go w końcu od darmowych posiłków. Jak Gdynek nie przynosił posiłków dla niej, to sama leciała. Dlatego te jej problemy z wyborem dołka są tak zabawne. Dla odmiany Gdynek to żywe srebro. Afrodyta siedzi czasem kilka godzin w jednym miejscu a Gdynka co chwilę gdzieś nosi i za chwilkę wraca.
asystował przy znoszeniu ❤️