W Zgierzu nadal przebywa pojedynczy sokół. Zacząłem obserwacje od południowej strony komina, nie zauważyłem tam sokoła. Obserwowałem jeszcze przez jakiś czas po czym zauważyłem sokoła wylatującego zza komina (chyba siedział na północnej stronie). Sokół okrążył komin wywołując popłoch u przebywających w pobliżu gołębi, po czym poleciał na południowy-zachód. Drugiego sokoła nie zauważyłem pomimo dosyć długiej obserwacji więc zakładam, że go nie ma.
Czekałam na dzisiejszą zmianę, aż tu nagle wywiało oboje. Gdynek wrócił a Afrodytę wywiało. Jak wróciła to regulowała oddech, ale za oknem nic nie widziałam. Jeśli coś ganiała to się mijałyśmy. Ale nad tym terenem sporo dużego ptactwa lata. W niedzielę krążyły cztery myszołowy, nie nad samym kominem, ale całkiem blisko. Dwa tygodnie temu latała uwaga uwaga KANIA w parze z myszołowem. W życiu nie widziałam kani na żywo a tu taki widok nad blokami.