Werwa właśnie mnie rozczuliła, maleństwo oddzieliło się od rodzeństwa i matka nakryła tylko trójkę wacików. Po czym wstała, malucha zgarnęła w Dziub, przeniosła na resztę maluchów i przykryła 😍♥️
Chyba dwa albo trzy lata temu w Głogowie trafił się niezły egzemplarz. Rodzeństwo dobijało się do dzioba Sziry a mały leżał z tyłu i spał. Wreszcie wstawał przeciskał się przed Szirę bo rodzeństwa brało drugi oddech i najadał się ile chciał. Ale przez kilka pierwszych dni bałam się otwierać podgląd bo zastanawiałam się czy jeszcze żyje zanim okazało się , że to taki leniwy spryciarz.