Około 21 objechałam EC3 z lornetką, tylko zaznaczę że moje doświadczenie w takiej obserwacji jest zerowe. Od strony pojezierskiej zauważyłam dorosłego sokoła który zniknął nad dachem niebieskiego budynku. Od strony Włókniarzy i zbąszyńskiej obejrzałam wszystkie dachy i platformy ale nic nie zauważyłam.
Czyli już nie jest tak absolutnie zerowe🙂. Fajnie, że tam bywasz. Ja wczoraj korzystając, że byłam prawie w okolicy i miałam chwilę, byłam pod kominem jakoś koło 18 z nadzieją, że będę miała łut szczęścia i trafię na moment, że starzy doprowadzą mnie do młodego😁. Trochę pro forma przeczesałam teren od Włókniarzy do Pojezierskiej, posiedziałam jakąś godzinkę, ale ani Gdynek, ani Afrodyta nie byli skłonni do współpracy i siedzieli sobie na drugim kominie (jedno na wyższej galerii, drugie na niższej). Potem urządzili kilka oblotów kominów, ale zawsze wracali na którąś z galerii. Więc nie tym razem.
Obserwowałam i nasłuchiwałam okoliczne budynki ale nic nie zauważyłam. Tam jest dużo zakamarków pewnie się gdzieś ukrył. Warto było by sprawdzić dokąd lataja rodzice bo pewnie jeśli jest w pobliżu to go dokarmiają ☺️ przy jego akrobacjach ja się nie dziwię że chcąc nie chcąc poleciał.
Zastanawia mnie. że Veolka nie opuszcza budki. No jest najmłodsza ale chłopaki od prawie tygodnia biegają po podeście. Ona o ile widziałam nawet na progu nie siedziała. Ale za to wydziera się koncertowo.
Veolka ciągle dojrzewa do wyjścia. Jeszcze w środę miała białe pantalony. Wczoraj porządnie ją nosiło po budce, Wygląda coraz częściej na zewnątrz. Dodam, że chłopaki wyszły z budki 3 dni wcześniej niż rok temu. Z nią jest wszystko w porządku, może ostrożność ma po ojcu. 😃
Może próbował zdobyć coś poza zasięgiem kamer i wyszło inaczej niż zaplanował🤔. W każdym razie nie wrócił na noc do budki, więc podejrzewam, że chciał czy nie, to gdzieś wybył.
Ciekawe, próbowałam nasłuchiwać czy się nie drze gdzieś w tle , ale nie wysłuchałam. Jutro rano przepatrze okoliczne budynki ale teren jest duży i ogrodzony.