O jaki ładny start z daszku na kratę. Kurczę, naprawdę się zastanawiam co się mogło stać z Teo. Na tym "lotnisku" jest wyjątkowo bezpiecznie w porównaniu do innych gniazd. Mam nadzieję, że po prostu siedzi piętro niżej i ma opiekę indywidualną...
Dużo przelotów dorosłych. Afrodyta na chwilę wylądowała na gnieździe i chłopaki za nią wybiegły. Veolka chciałaby, ale nadal się cyka. Później 2x widziałam Gdynka przelatującego w oku kamery. Chłopaki poza wizją
Młody, który teraz siedzi na lampie, szaleje po wysokiej barierce od jakiegoś czasu, podfruwa sobie i przysiada dalej. Może zobaczymy jak odlatuje, kto wie.
Sporo lotów od rana, ale chyba to tylko dorośli. Afrodyta właśnie wylądowała z dużym żarciem na koronie komina. Ciekawe kiedy poda śniadanie młodym. Jeden dorosły latał po terenie, zbyt elegancki lot by to był młodziak. Fabrykant lata sobie nad lotniskiem i wlatuje na budkę. Veolka ciągle w budce. Ciekawy poranek.
Evanelina zaakceptuj proszę moje zaproszenie do znajomych bo wtedy można pisać na priv a nie na boksiku bo nie wszystko wszystkich interesuje. A ja postaram się podjechać w poniedziałek ale raczej rano.
Coś mi się zdaje, że drugi tez poleciał bo jakieś jedzonko trafiło do budki chyba od Gdynka a tylko jeden chłopak się pojawił i to on wskoczył na daszek. A na łup załapała się Veolka. Czy młody jest na daszku nie widać a może też poleciał .
Na daszku był Fabrykant, chwilę temu poleciał do rodzica siedzącego na barierce z tyłu (bo to chyba dorosły siedzi). Ten dorosły zrobił małe kółko w powietrzu po przeciwnej stronie co budki. Potem siadł na barierce i pieszo podreptał w stronę kam3.