Wracam z forum, a tam ani słowa o tej arcyciekawej sytuacji. Fajnie, że Elas wstawił post, ale bez wzmianek o tym trójkącie rodzinnym nie mamy całego obrazu.
To nie jest idealna, zdrowa relacja rodzinna. Widzę tylko Afrodytę, która nigdy nie może przytyć i musi cały czas zajmować się wszystkimi sprawami rodziny.
Ktoś ma może do porównania dzisiejszego i wczorajszego osobnika, gdy siedzieli w tym samym miejscu? Ta Czeszka od początku jakaś mała mi się wydaje. Może to jednak Czech? 😅Ciekawe, jak rozwinie się dalej sytuacja.