Wszystko już jasne🙂. Widziałam to wszystko z dołu na żywo. Dumny samiec zrobił jeszcze mały pokaz i usiadł w glorii i chwale niemalże na szczycie komina😁
Tak, wygląda na to, że przy obrączkowaniu był błąd co do oznaczenia płci, bo ten sokół to ewidentnie ten sam co kilka dni temu i tak samo jak wtedy wygląda bardziej na samca.
Dwa sokoły. Suchy Gdynek i zmokła kura. Nie wiem gdzie on się ukrył, ale umie się chłop w życiu ustawić ;) I już ich nie ma. Może intruz lata od rana, stąd ta aktywność.