Trzeba postawić skrzynkę przed wejściem to może załapie a jak nie to będą jajka w skrzynce. Ona chyba nigdy nie była w żadnej budce i nie ma skojarzeń. Czytałam wypowiedź sokolnika który pisał, że jak młode wyklują się na otwartej przestrzeni to budki nie akceptują. A jak w budce to nie ma problemu. Gdyby samiec był z budki to może pokazał by Zoe właściwą drogę.
Z tego co z dołu widać, to trudno im będzie znaleźć inne dobre miejsce na lęg, bo wszystko tam jest z metalowej kraty. Że też akurat na dwójkę dzikusów trafiło... No, zobaczymy. Na razie to wygląda, jakby daszek wydawał im się póki co najlepszą opcją🙄.
daszek ma pełną konstrukcje w przeciwieństwie do kraty i pewnie dlatego ,może gdyby zasłonić chociaż kawałek kraty to zeszły by na dół i wtedy znalazły wejście do budki
Na dole przed budką to nawet nie jest krata, to są długie pręty stalowe. Nogi im tam wpadają. Może już nie raz próbowali tam lądować i im coś nie pasuje. Ja bym tam położyła chociaż kawałek zielonego, sztucznego trawnika, żeby miały lądowisko.
Wszystko już jasne🙂. Widziałam to wszystko z dołu na żywo. Dumny samiec zrobił jeszcze mały pokaz i usiadł w glorii i chwale niemalże na szczycie komina😁
Tak, wygląda na to, że przy obrączkowaniu był błąd co do oznaczenia płci, bo ten sokół to ewidentnie ten sam co kilka dni temu i tak samo jak wtedy wygląda bardziej na samca.
Haloooo! Na ktoś tam instrukcję obsługi tego ustrojstwa?! 🤪