Analizując zachowanie sokołów z dołkami na daszku, zastanawia mnie coś, czy na pewno ta samica z EC4 to Zoe, a nie ta druga bosa, która była na ec3 i miała problemy z budką (a potem dostała lanie od Afrodyty i poleciała)? Zoe teraz powinna być bardziej doświadczona, skoro miała Polesia z Varso w swoim pierwszym lęgu...
Afrodyta zniknęła na kilka dni, a pojawiła się bosa panna. Gdynek nawet zaczął z nią romansować. W budce bardzo spanikowała, bo chciała wyjść przez szybę. Ale Afrodyta wróciła i zrobiła szybciutko porządek😁.
Zoe swój pierwszy lęg miała w odkrytej skrzynce lęgowej i zapewne urodziła się w odkrytym gnieździe, więc przypuszczalnie nie ma żadnych doświadczeń z budką i instynktownie wybiera odkryte miejsca. My też z reguły za najbezpieczniejsze uznajemy to, co już znamy. Samica z EC3 różniła się upierzeniem od Zoe, a samica z tego sezonu wygląda jak Zoe, więc myślę, że można założyć, że to jest Zoe🙂.
A ktoś zaglądał dzisiaj na EC3? Czy sieroty z EC4 wszystkich zaabsorbowały😆? Ja na chwilkę weszłam i akurat Gdynek pokazywał gdzie się dołki kopie, ale w tym czasie Zoe lansowała się przed kamerą i wygryła walkę o moją uwagę😅.
Zaglądałam, ani w kamerce nikogo nie spotkałam, ani w ciągu dnia przelotów nie widziałam, jednak lornetki dziś nie miałam, więc nie mam pewności czy Bałucka ekipa nie urzędowała na którejś galerii 😉
A widzisz, myślałam, że mam sprawdzone info, jak coś to przepraszam. Ale gdzieś też czytałam, że były zaobrączkowane podczas kontroli gniazda w skałach i były tam 2 młode. Samiec i samica (teraz już wiemy, że raczej 2 samce).
na forum jest źle, dokładnie samiczka jest bosa, a czy to Czech to nie jestem pewna, bo ponoc w czechach tak się samiczki obrączkuje, a tu się okazało że to samiec
W Czechach jednakowo się obrączkuje samiczki i samce, ale podczas obrączkowania określa się płeć, samiczki są większe i mają większą masę. Sokół jest czeski, ale płeć mogła nie być dobrze określona przy obrączkowaniu. Zdarzają się przecież duże samce, a małe samice.
Trzeba postawić skrzynkę przed wejściem to może załapie a jak nie to będą jajka w skrzynce. Ona chyba nigdy nie była w żadnej budce i nie ma skojarzeń. Czytałam wypowiedź sokolnika który pisał, że jak młode wyklują się na otwartej przestrzeni to budki nie akceptują. A jak w budce to nie ma problemu. Gdyby samiec był z budki to może pokazał by Zoe właściwą drogę.
Z tego co z dołu widać, to trudno im będzie znaleźć inne dobre miejsce na lęg, bo wszystko tam jest z metalowej kraty. Że też akurat na dwójkę dzikusów trafiło... No, zobaczymy. Na razie to wygląda, jakby daszek wydawał im się póki co najlepszą opcją🙄.
daszek ma pełną konstrukcje w przeciwieństwie do kraty i pewnie dlatego ,może gdyby zasłonić chociaż kawałek kraty to zeszły by na dół i wtedy znalazły wejście do budki
Na dole przed budką to nawet nie jest krata, to są długie pręty stalowe. Nogi im tam wpadają. Może już nie raz próbowali tam lądować i im coś nie pasuje. Ja bym tam położyła chociaż kawałek zielonego, sztucznego trawnika, żeby miały lądowisko.