Kilka minut temu kolejne spotkanie na EC3 ale na dystans. On na poręczy czyścił dziób i szpony a Afrodyta wparowała wprost do budki. Gdynek zaraz odleciał a samica postała w pierwszym dołku i też zniknęła.
Myślę, że sokoły znajdą lepsze miejsce na jaja, jeżeli im nie pasuje ta budka. Nie będzie to jednak daszek. Nawet one muszą to czuć stojąc na nim, że jest nachylony i że w takim razie coś z nim nie tak. Będą składać, albo w budce, albo przed nią.