We wtorek 21 kwietnia kilkadziesiąt fanów sokołów śledzących kamerki na żywo przy gnieździe na kominie elektrociepłowni Siekierki przeżyło jeden z największych emocjonalnych dni w historii swojej społeczności. W ciągu kilku godzin z jajek wykluły się trzy pisklęta – rekord, który przeszedł najśmiels...
Patrząc na tę sytuację na Siekierkach wydaje mi się, że najbardziej przełomowy był ten ten poranek kiedy Skierek siedział tak długo i wygodnie na jajach. Wcześniej karmił Astrę, ale jednak do jajek nadal się nie poczuwał. A od tego dnia zaczął maszerować na jaja po przyniesieniu pokarmu, teraz do pisklaków. Dzisiaj Astra na chwilę opuściła budkę to zaraz się zjawił, więc jest w gotowości. Moze jak wtedy przysypiał na tych jajach to uderzyła mu do głowy ta wspomniana przez Inspe na forum prolaktyna 😅
Ja tam myślę, że jednak po prostu stał się już starym dziadem i po prostu w końcu testosteron mu spadł i z super samca zmienił się w dziadziuśka-tatuśka😁.
....mi chodzi po głowie, że przełomem mogło też być pojawienie się rok temu Cudnego (imię zobowiązuje 😉) .....fakt , że Skierek się nie angażował w widoczny sposób , ale po wylocie z gniazda młody przebywał przecież w rewirze ....trzeba było nauczyć go latać, polować itd ..I tu Skierek mógł się zaangażować bardziej ...w tym roku nastąpiła wyraźna zmiana w Skierku - regularne , dostarczanie posiłków samicy ...a , że prawie przed samym kluciem , tak pięknie siedział na jajkach - bo może uslyszał młode z jajek(wcześniej jajka go kompletnie nie interesowały) ...teorii jest wiele w temacie jego metamorfozy i zapewne w każdej jest ziarenko prawdy... CUDny nie przypadkowo dostał takie imię 😉 ...cuda panie na Siekierkach ,no cuda 🙃
Wyniosła resztki ale Skierek który starał sie ogarnąć gromadkę nie zdążył bo Astra wróciła. Nie widać klucia na czwartym jajku. Może trójeczka zastanie ale to i tak cud.
Ponieważ Skierek dbał o dostawy , przerwy były krótkie a jajka w budce to liczyłam, że będzie dobrze ale że trójeczka a może i czwarte to nie obstawiłabym.
tak jest bardzo delikatny w stosunku do maluchów czasami wydaje mi się że on czeka aż one zbiją się w małą kulkę bo sam nie chce ich przesuwać żeby nie zrobić im krzywdy
Obejrzałam na FB ten filmik z zasiadania Skierka i myślę, że jest naprawdę nieźle. Stara się, próbuje, jest też delikatny, widać, że się przymierza z wszystkich stron jak to zrobić żeby nie zgnieść tych dzieci. Jemu też będzie coraz trudniej ogarnąć tę wiercącą się ekipę i do tego jeszcze jajko, które widać cały czas ogląda i zauważa. Teraz czasem nawet Astra musi się nagimnastykować żeby wygodnie i dobrze na nich zasiąść, a jest doświadczona i przede wszystkim większa. Najważniejsze, że nie zwiał tylko siedział aż do powrotu Astry, widać że się poczuwa 😊