Nie byłam przy "narodzinach" drugiego wacika ale widziałam zdjęcie jak Gdynek opuszczał gniazdo i tej skorupki po lewej nie było. A jak byłam tu około 15:40 to widziałam kawałek mokrej dupki i tę skorupkę. Czy to możliwe że byłby już trzeci?
Na zdjęciu które wstawiłem na Forum widać Gdynka opuszczającego budkę oraz Afrodytę i dwa maluchy oraz dwa jajka i trochę skorupki od drugiego maluszka .Afrodyta ją odgarnęła pod ścianę .
Gdynek się wiercił, nerwowo przerzucał kamyczki, tymczasem pod nim wykluł sie maluch. Co więcej przekazał Afrodycie oba maluchy wysuszone i bielutkie a starszy (starszy hyhy) przysypiał na pleckach.
Wchodzę na podgląd, a tam Gdynek jajem świeci (znaczy wypadło mu poza skrzydło), włączam dźwięk a tam słyszę przedszkole, wchodzę na czat/boksik a tam tyle zaległości. To już jest pisklak? Od kiedy dokładnie?
Wczoraj włączyła wstrząsarkę. Nasłuchiwałam, ale głosów z jajek nie było. Rano było kręcenie się. ... dwie godziny później maluch i kolejny w drodze... i jakie dźwięki! Najwyraźniej Gdynek nie jest dźwiękoszczelny.